Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Barbaryba. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Barbaryba. Pokaż wszystkie posty

31 gru 2013

Gąska Zuzia i pierwsza gwiazdka

Autor:PETER HORÁČEK
Wydawnictwo: Barbaryba
Ilość stron: 36
Okładka: twarda
Rok wydania: 2011














Czy Wigilia bez pierwszej gwiazdki może się udać? Czy choinka na której czubku brak gwiazdki jest piękna? gąska Zuzia postanawia, że zdobędzie gwiazdkę na czubek choinki. Wtedy zaczyna się jej przygoda :). Różnymi sposobami próbuje zdobyć gwiazdkę z nieba zjeżdża ze stromego zbocza w dół i wzbija się do nieba, Później wspina się na płot, na stos drewna za każdym razem nie jest dość wysoko by zdobyć gwiazdkę z nieba.W końcu się gubi w padającym śniegu, czy znajdzie przyjaciół i czy gwiazdka zalśni na czubku choinki?
Gąska Zuzia to krótkie opowiadanie zainteresuje maluchów, nie ma za dużo tekstu a ilustracje są duże i wyraźne. Dodatkowym plusem jest dwujęzyczność książki opowiadanie jest w języku polskim i angielskim. Spodoba się to na pewno rodzicom i dzieciaczkom, które lubią angielski.

















Podpis

17 lip 2013

Smok ze smoczej jamy


Autor: Wanda Chotomska
Wydawnictwo: Babaryba
Okładka: miękka
Ilość stron: 24
Rok wydania: 2011












Któż z nas nie zna legendy o Smoku Wawelskim i szewczyku Dratewce. Wanda Chotomska w zabawny i zrozumiały sposób przekazuje jakże straszną momentami historię tak, że można się śmiać i współczuć biednemu smokowi :). Ilustracje Edwarda Lutczyna, który jak wiadomo ma poczucie humoru sprawiają, że książkę nie tylko się czyta ale i z przyjemnością ogląda. Dużym plusem jest też to, że książka jest dwujęzyczna tekst jest zarówno po polsku jak i po angielsku. Moja córka ostatnio złapała fazę na angielski i czasem jej czytam lub ona bierze książkę i czyta po swojemu :) i dumna jest z siebie, że po polsku i po angielsku umie. Młodsza za to bardzo lubi oglądać ilustracje, które są wyraźne, kolorowe i co ważne z humorem i nawet taki Smok Wawelski nie jest straszny. A że do Smoka na Wawelu mamy rzut beretem czasem tam bywamy więc już wie, że smok zjadł owieczkę i straaaaaaaasznie mu się chciało pić i pił i pił aż pękł. Książeczka ma też niespodzianki od strony wewnętrznej na okładce jest miejsce na wklejenie zdjęcia lub rysunek właściciela książeczki oraz kolorowanki.
A historia ta zaczyna się tak:
Za panowania króla Kraka
 zdarzyła się historia taka: 
W Smoczej Jamie, pod Krakowem,
 mieszkał sobie taki smok,
 co na widok stada owiec
 zaraz głośno cmokał: - Cmok!









Podpis

30 cze 2013

Gałgankowy skarb


Wydawnictwo:  Babaryba
Okładka:twarda
Ilość stron: 16
Rok wydania: 2010






Bohaterką gałgankowego skarbu jest Kasia, która zgubiła ulubioną zabawkę. Był to niewielki szmaciany murzynek. Wiadomo co się dzieje, gdy zginie dziecku ulubiona zabawka, płacz, rozpacz.
Podobnie u Kasi, dziewczynka bardzo rozpaczała z powodu zguby.








Cała rodzinka szukała zagubionego Murzynka, a pomysłów mieli wiele gdzie go szukać. Do tego wszystko pięknie narysowane, z dowcipem :). Niestety znaleźć go nie mogli, choć szukali wszędzie.

 

Dlatego postanowili dać Kasi prezenty by nie płakała i zapomniała o Murzynku:
Książka kończy się happy endem ale kto i gdzie znalazł murzynka to już musicie przeczytać sami.


Książeczka jest cienka, mało w niej tekstu ale najważniejsze są rysunki. Mojej Tosi takie książki najbardziej się podobają, gdzie bez tekstu można wszystko opowiedzieć. Michasia nie ma problemu z odczytaniem tej książki i opowiada Antosi to co się dzieje na rysunkach.Takie książki są najlepsze gdzie nawet nie znając literek i nie umiejąc czytać wiemy co się dzieje, to magia obrazu :)

Książeczkę jak najbardziej POLECAMY





Podpis

6 lis 2012

Turlututu A kuku to ja


Autor: Herve Tullet
Wydawnictwo: Barbaryba
Ilość stron: 80
Okładka: Twarda
Rok wydania: 2012













Zacznę od tego, że po tej książce pokochałam faceta całym sercem. Michasi nie ciągnie tak do książek jak Antosi i bardzo ciężko ją przekonać. Po wizycie Herve Tullet'a w Polsce i udziału Misi w warsztatach, obejrzeniu jego książek Michasia strasznie chciała ta książkę, w końcu się udało. Jak trafiła w jej ręce to była taka zadowolona i szczęśliwa i od razu Mamo poczytaj mi. Książka opowiada o wyprawie Turlututu, jego przygodach. Mały czytelnik jak zwykle nie siedzi biernie i słucha ale bierze czynny udział w wyprawie, steruje statkiem. Później pomaga w przygodach i tu następuje potrząsanie, śpiewanie, dmuchanie, obracanie, zabawa w chowanego i mnóstwo zabawy i śmiechu.  To co ważne, autor sprawia, że mały czytelnik staje się uczestnikiem wydarzeń w książce, ma na nie wpływ i niema ograniczeń dla wyobraźni. Ja miałam niezwykłą przyjemność patrzenia na Michasię jaką frajdę sprawia jej zabawa z książką, jak ważne jest dla niej to, że może robić różne rzeczy a nie musi siedzieć i słuchać. Jej śmiech i ta radość, ta książka jest magiczna i ta magia udziela się zarówno czytającemu jak i małemu słuchaczowi.

POLECAM z czystym sercem




 

26 lip 2012

Naciśnij Mnie


Wydawnictwo: Barbaryba
Ilość stron: 56
Okładka: Twarda
Rok wydania: 2011







Jest to tak prosta książka, że aż nie zwykła. Kupując ją nie byłam pewna czy dobrze robię bo to przecież tylko kropki. Jednak okazało się, że te kropki to wspaniała zabawa. A co trzeba robić? Ano pocierać, klaskać, dmuchać, trząść, obracać książkę i cała masę innych miłych i zazwyczaj zabronionych pozycji :). Książka wywołała u moich dziewczyn salwy śmiechu, wielkie niedowierzanie, że z 1 kropki jest 5. Książka jest po prostu nie zwykła jedynym tekstem są polecenia co trzeba zrobić by przejść na następną stronę.A królują w niej kropki, małe, duże, kolorowe co sprawia, że nawet najmłodsze dzieci sięgną po nią z ciekawością. Moja młodsza córka (18 m-cy) zabrała z ręki starszej książkę i uciekła :) z nią na łóżko i dmuchała, klaskała i ciągle było mama popa :).