Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zakamarki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zakamarki. Pokaż wszystkie posty

2 maj 2016

Hokus-pokus, Albercie

Autor: Gunilla Bergstrom
Wydawnictwo: Zakamarki
Ilość stron:56
Okładka: twarda 
Rok wydania: 2015
Seria: Albert







Albert wraz z Wiktorem pewnego dnia poznają Czarodzieja, który pokazuje im mnóstwo sztuczek chociaż tata Alberta nie wierzy ani w czary ani w to, że chłopcy spotkali prawdziwego czarodzieja. Chłopcy zaprzyjaźniają się ze starszym panem i odwiedzają go codziennie po szkole, poznają jego Muzę ( bo jak wiadomo Czarodzieje nie miewają żon tylko Muzy ), pomagają im w domu a zamian tego  Czarodziej pokazuje chłopcom sztuczki. Albert od dawna marzy o psie jednak czy da się wyczarować prawdziwego psa? Czy Czarodziej wyczaruje Albertowi psa i tym samym spełni jego marzenie? 

Jest to ciepła książka, która pokazuje w jaki sposób zwykłe spotkanie może zmienić życie kilku osób. Tata Alberta przekonuje się, że magia jednak istnieje a chłopcy uczą sie odpowiedzialności, szacunku do starszych osób. Autorka jak zwykle nie zawodzi i w świat Alberta tak łatwo wniknąć młodemu czytelnikowi a i zapewne dorosły czytelnik czytając swoim dzieciom znajdzie tam coś i dla siebie.

Książeczka wydana jest poza główną serią ale mam nadzieję, że jest ich więcej. Tekst jest idealny dla dzieci, które zaczynają przygodę z czytaniem, duże litery, dość krótkie rozdziały i czarno białe rysunki. Na pewno jest to ciekawa propozycja dla fanów Alberta, którzy znają go od lat. Nie ma co się bać, że Albert stracił coś ze swojego uroku bo nadal jest sobą i sprawia, że uśmiech gości na naszych twarzach.






Książka bierze udział w wyzwaniu:
Dziecinnie
Czytamy literaturę skandynawską II




Za książkę dziękujemy Wydawnictwu Zakamarki


17 sty 2016

Co cieszy Alberta?


Autor: Gunilla Bergstrom
Wydawnictwo: Zakamarki
Ilość stron:28
Okładka: twarda 
Rok wydania: 2015
Seria: Albert












Skończyły się święta, choinka uschła, cukierki z choinki zjedzone a najlepszy przyjaciel Alberta jest chory. Gorzej już chyba być nie może. Byłoby lepiej, gdyby babcia nie chodziła w takim dobrym humorze. Oboje z tatą dochodzą do wniosku, że byłoby super gdyby święta były codziennie, a raz w roku urodziny wtedy nikt by się nie nudził  i byłoby interesująco. Jednak babcia uświadamia ich, że wtedy tak naprawdę nie byłoby fajnie bo każdy dzień niczym nie różnił się od innych i nawet by nie wiedzieli, że spotyka ich coś fajnego. W końcu wszyscy stwierdzają, że dobrze się czasem ponudzić bo po takich dniach czeka przyjemność. Jako pierwszego coś przyjemnego spotyka Alberta bo przychodzi Wiktor, który już wyzdrowiał.

Jak wiadomo święta są wyjątkowe, bo wtedy dużo się dzieje i jest mnóstwo prezentów a także cała masa atrakcji. Dobrze czasem jednak spojrzeć na to z innej strony i babcia uświadamia Albertowi i jego tacie, że coś co zdarza się raz na jakiś czas jest wyjątkowe, a gdy to ma się ciągle to się nie postrzega już jako coś szczególnego.

Albert jak zwykle nie zawodzi :) Jako mama uwielbiam tę serię, moja Michasia również z niecierpliwością czeka na jego nowe przygody. Dużym plusem  jest to, że Albert wraz z kolejnymi książkami jest większy, więc każde dziecko znajdzie coś dla siebie. Poza tym bardzo sympatyczna jest cała rodzinka :)





Książka bierze udział w wyzwaniu:
Dziecinnie 
Czytam opasłe tomiska
Czytamy literaturę skandynawską II
Cztery pory roku  ZIMA (choinka)

Za książkę dziękujemy Wydawnictwu Zakamarki

31 lip 2015

Pomelo się zastanawia

Autor: Ramona Badescu/ Benjamin Chaud
Wydawnictwo: Zakamarki
Ilość stron:92
Okładka: półtwarda
Rok wydania: 2014







Pod dmuchawcem mieszka sobie Pomelo i często zadaje sobie pytania. Zastanawia się na przykład o czym myślą mrówki albo czemu pomidory  czerwone.  A co byłoby gdyby był zielony to czy nadal byłby sobą? Ciekawi go również czy wszyscy mają marzenia ale to nie wszystko. 



Pomelo zastanawia się też skąd wiadomo, że jest wiosna.
Jest też poświęcony rozdział wiośnie a w nim oj dużo się dzieje :)





A na sam koniec smutki w ogrodzie i Pomelo rozmyśla o poziomkach, których nigdy nie będzie miał. O chwilach, które zapomniał. O tym, że kiedyś pomylono go z pomidorem i o wszystkich pytaniach bez odpowiedzi.







Książka bierze udział w wyzwaniu:
Odnajdź w sobie dziecko III 
Przeczytam tyle, ile mam wzrostu  (1,3 cm razem 74,8 cm )





Podpis

3 maj 2015

Kto STRASZY, Albercie?


Autor: Gunilla Bergstrom
Wydawnictwo: Zakamarki
Ilość stron:26
Okładka: twarda 
Rok wydania: 2014
Seria: Albert





Alberta przedstawiać wam nie muszę bo gości u nas dość często :) Dochodzę do wniosku, że podobnie jak Michasi skradł moje serce zresztą nie mogłoby być inaczej bo posiada on swój urok. Tym razem będziemy wspólnie z Albertem oswajać strach przed duchami choć jak sam Albert twierdzi duchów i zjaw się nie ma ale czasem o tym zapomina. Na wszelki wypadek jednak stara się unikać ciemnych miejsc bo jak wiadomo duchy lubią pokazywać w ciemnościach.  Jak zawsze w trudnych sytuacjach tata Alberta staje na wysokości zadania i znajduje sposób na pojawienie się duchów uczy Alberta wierszyka "Zgiń, przepadnij, wstrętny duchu, bo cię przecież nie ma!" Na początku trochę się mu język plącze ale z czasem nabiera wprawy i już się tak bardzo nie boi. Jak się potem okazuje nie wszystko jest takie jak się wydaje w ciemności i duch okazuje się być np powieszonym praniem :) i wszystko kończy się śmiechem. Autorka w sposób przyjazny dla dziecka pokazuje mu, że można przezwyciężyć strach skupiając mysli na czymś innym. 
Polecamy Alberta z całego serca.






Książka bierze udział:
Odnajdź w sobie dziecko III
Klucznik  (coś białego)
Przeczytam tyle, ile mam wzrostu (0,9 cm razem 38,5 cm)
Wyzwanie biblioteczne 2015 



Podpis

16 kwi 2015

Co się stało z Albertem?

Autor: Gunilla Bergstrom
Wydawnictwo: Zakamarki
Ilość stron:32
Okładka: twarda 
Rok wydania: 2014
Seria: Albert









O Albercie pisałam już nie raz :) bo zdobył serce Michasi i każdy następny tom przygód przyjmowany jest bardzo entuzjastycznie.Tym razem Albert jako 7 latek już nie jest takim zwykłym Albertem zaszła w nim pewna zmiana. Jest poważny, robi wszystko to o co poprosi go tata choć zwykle  miał z tym problemy. Zwyczajny Albert jest trochę niegrzeczny i wesoły , po kryjomu czyta ksiązki przy latarce, obiecuje, że posprząta ale i tak zawsze się miga. Zmianą w zachowaniu zaczyna się martwić tata, który był przyzwyczajony do Alberta, który był trochę niegrzeczny. Jak się okazuje Albert stresuje się pierwszym dniem szkoły ale tata znajduje i na to sposób. Jednak tata odgania strachy opowiadając bajkę o tysiącach innych siedmiolatków, którzy również podobnie jak on obawiają się swojego pierwszego dnia w szkole. Dzięki temu Albert swojego pierwszego dnia w szkole radzi sobie świetnie i na dodatek nawiązuje nowe znajomości.  A kiedy pani w szkole zdradzi swoją tajemnicę Albert znów staje się sobą.

Myślę, że do tego tytułu wrócimy przed wrześniem bo Michasia akurat zacznie swoją przygodę ze szkołą i na pewno historia Alberta jej pomoże. Bardzo podoba mi się podejście taty, który na prawdę świetnie do wszystkiego podchodzi i potrafi pokonać szkolne strachy. A najbardziej cieszy to, że brakuje mu Alberta rozrabiającego :)






Książka bierze udział w wyzwaniu:
Odnajdź w sobie dziecko III (książka, której bohaterem jest chłopiec w wieku szkolnym)


Podpis

22 wrz 2014

Przedszkolaki czytają :)

Przedszkole nr 87 Michasi i  Przedszkole nr 9 Antosi zakwalifikowało się do projektu plecaczkowego. Pomysłodawcą i organizatorem projektu jest Wydawnictwo Zakamarki a partnerami Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Urząd Miasta Krakowa. Obecnie rozpoczyna się trzecia edycja. Projekt skierowany jest do dzieci w wieku przedszkolnym, ich rodzin oraz nauczycieli przedszkola. Jego celem jest m.in.: promocja czytelnictwa w przedszkolach, propagowanie idei ciekawej i rozwijającej wyobraźnię lektury, mogącej być inspiracją do dalszej twórczości, kreatywnej zabawy, mobilizacja dzieci, rodziców i nauczycieli do wspólnego głośnego czytania, rozmowa i oswajanie problemów, które podejmowane są w książkach, a także umożliwienie dostępu do wartościowej literatury. Na ten tydzień plecaczek trafił do nas a w środku genialne książeczki między innymi uwielbiany przez Michasię Albert :) nasze recenzje Alberta znajdziecie tutaj 


Pełny zestaw:
Mama Mu na huśtawce
Cynamon i TRUSIA
NUSIA i wilki
Księżniczki i smoki
Albert i tajemniczy Molgan
Pomelo ma się dobrze pod swoim dmuchawcem



Ja osobiście jestem jak najbardziej za promocją czytelnictwa wśród dzieci sama czytam moim córkom książki :). Tym bardziej cieszy mnie, że przedszkola do których chodzą Michasia i Antosia biorą  udział w takiej akcji. A książki które dostałyśmy do przeczytania są świetne a nowi bohaterowie pewnie zagoszczą na dłużej w naszym domu.


Podpis

25 sie 2014

Albert i potwór

 Autor: Gunilla Bergstrom
Wydawnictwo: Zakamarki
Ilość stron:26
Okładka: twarda 
Rok wydania: 2014
Seria: Albert









Albert ma już 6 lat, jak zauważyła Michasia tyle samo co ona. Zanim przystąpiłyśmy do czytania książeczki Michasia ją przeglądnęła i komentowała złe zachowanie Alberta, który uderzył młodszego co zrobiło okropne wrażenie \na Michasi a jeszcze większe zrobił potwór, który czaił się pod łóżkiem Alberta.


Tak więc Albert uderzył młodszego kolegę gdy ten nie mógł znaleźć jego nowej piłki. Wieczorem nie może usnąć ciągle myśli o tym, że uderzył dziś młodszego. 


Słyszy jak coś się porusza pod łóżkiem i rozumie, że jest tam dziki, wielki, groźny potwór i czai się na niego. Postanawia, że jak tylko spotka chłopca to w ramach przeprosin da mu żółte autko i będzie dla niego miły. Jednak na podwórku nie ma chłopca,


 Albert idzie go szukać po placu zabaw ale tam tez go nie ma. Tego dnia Albert zastanawia się czemu go nie było, przypomina sobie że gdy go uderzył poleciała mu krew z nosa.
Całą noc rozmyślał co mogło się przydarzyć chłopcu i źle spał. Chłopca nie ma przez kilka dni z rzędu a Albert każdej nocy rozmyśla w ciemności o tym, że uderzył młodszego, że zniknęła piłka. W końcu Albert dostrzega chłopca ale ten ucieka przed nim w obawie że Albert znów go uderzy, następnego dnia idzie na zakupy (swoją drogą kto wysyła 6 letnie dziecko do sklepu na zakupy??) i spotyka młodszego chłopca. Wszystko dobrze się kończy i Albert przeprasza młodszego kolegę za pobicie.



Michasia bardzo polubiła Alberta i cieszy się bardzo gdy z biblioteki przynoszę nowe przygody Alberta nawet pani Basia z biblioteki informuje mnie o nowościach hehe w końcu zna mnie hmm 25 lat albo i więcej :). Książeczka jak pisałam na początku zrobiła na Michasi duże wrażenie a o to chyba w książkach dla dzieci chodzi by miały przekaz. Bardzo nie podobało jej się to, że Albert uderzył młodszego kolegę i jak powiedziała bardzo nieładnie i tak się nie robi bo to złe. Dobrze, że takie pozycje  na rynku i poruszają tak ważne kwestie.


Książka bierze udział w wyzwaniach:
Klucznik
Wyzwanie biblioteczne


Podpis

24 kwi 2014

Kto obroni Alberta?



Autor: Gunilla Bergstrom
Wydawnictwo: Zakamarki
Ilość stron:26
Okładka: twarda 
Rok wydania: 2012
Seria: Albert







Są tacy bohaterowie książek do których dzieci lgną i których bardzo lubią. Moje córki bardzo polubiły Alberta zwłaszcza Michasia  i każda następna książka z nim witana w domu jest z entuzjazmem. 

Albert nie dawno się przeprowadził i na nowym osiedlu nie zna żadnych dzieci. Jedynym kolegą, który odwiedza Alberta to Molgan. Najlepszy kolega jakiego można sobie wyobrazić. Niestety Molgan ma jedną wadę nigdy go nie ma kiedy jest potrzebny. Nigdy nie przychodzi, gdy dokuczają mu starsi chłopcy. Wszystko zmienia się gdy Albert poznaje Wiktora. Zostają kolegami, razem budują wieże z klocków, bawią się  w maszynistę i pasażerów, jadają razem podwieczorki. Mimo tego, że są prawdziwymi przyjaciółmi czasem bywa trudno bo nie zawsze są dla siebie mili ale i tak są najlepszymi przyjaciółmi. Wiktor zawsze przychodzi wtedy gdy Albert go potrzebuje.




Książka daje świetny pretekst by porozmawiać z dzieckiem na temat przyjaźni czy nawet kontaktów z rodzeństwem. Uwielbiamy Alberta bo w prosty sposób pokazuje świat dziecka i dzieci szybko się z nim identyfikują i  łatwiej im pokonać swoje lęki.




Książka bierze udział w wyzwaniach
Odnajdź w sobie dziecko 
2014 rok z 52 książkami
Wyzwanie biblioteczne
Jasna strona mocy

Podpis

18 mar 2014

Jak tata pokazał mi wszechświat

Autor: Ulf Stark
Wydawnictwo: Zakamarki
Ilość stron: 28
Okładka: twarda
Rok wydania: 2008















Muszę powiedzieć, że Ulf ujął mnie bardzo :) A czym zaraz się dowiecie. Historia rozpoczyna się zwyczajnie tata zabiera synka na spacer. Ubierają się ciepło i idą ulicą mijają sklep spożywczy, w którym się zaprowiantować. Mijają  park, sklep metalowy i rybny na koniec przeskakują przez rów z wodą. W końcu dochodzą na łąkę i tu tata pokazuje wszechświat, tyle że Ulf starał się zobaczyć coś w ciemności na łące a tu trzeba było patrzeć w górę. No więc Ulf podziwia gwiazdy, tata opowiada o  nich i wymienia nazwy. No ale ta wspaniała chwila zostaje zniszczona przez hmm psią kupę :) I cała atmosfera poszła w diabły i czas wracać do domu. Podoba mi się bardzo ta historyjka jest taka prawdziwa w 100%. Michasia miała ubaw gdy doszłam do momentu wejścia w rzeczoną kupę. Tak więc moi drodzy gdy lubicie się pośmiać czytając z dzieckiem polecam bardzo.
Liczę po cichu, że w bibliotece będą jeszcze dalsze przygody Ulfa :)
Do tego świetne ilustracje delikatne, nie rzucają się po oczach wprowadzają atmosferę i są świetne.









Książka bierze udział w wyzwaniach
Odnajdź w sobie dziecko 
2014 rok z 52 książkami

Wyzwanie biblioteczne

Podpis

12 mar 2014

Babo chce

Autor: Eva Susso
Wydawnictwo: Zakamarki
Ilość stron: 28
Okładka: twarda
Rok wydania: 2010









Czytałyśmy już Binta tańczy hmm czytałyśmy to jakby za duże słowo.
Jest to książeczka w dużej mierze obrazkowa, mało tekstu co dla małych dzieci zawsze stanowi plus. Do tej pory zdarza mi się jak czytam dzieciom, że zanim skończę czytać one już obracają na następną stronę.
Tym razem bohaterem jest Babo najmłodszy członek rodzinki razem z nim przemierzamy las, poznajemy zwierzątka, uczymy się dźwięków wydawanych przez nie.
Jak zwykle jest to książka pełna dźwięków :) a co za tym idzie można się świetnie bawić, trochę starsze dzieci dzięki ilustracjom mogą spokojnie same wymyślać swoje wersje wydarzeń.





Książka bierze udział w wyzwaniach
Odnajdź w sobie dziecko 
Wyzwanie biblioteczne
Klucznik

Podpis